ARPANET
ARPANET jest skrótem od znacznie bardziej skomplikowanego słowa. Jego pełna, profesjonalna nazwa to Adavanced Research Project Agency Network. Była to pierwsza sieć komputerowa, która opierała się na używanym do dzisiaj protokole TCP/IP. Mówi się i jest to prawda, że ARPANET jest ojcem dzisiejszego internetu. Inicjatywą do stworzenia internetu był narastający w napięciu konflikt zbrojny między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich. Rosjanie wysłali w kosmos Sputnika. Stany były zszokowane, że zostają w tyle i musiały zrobić wszystko, by nadal pozostawać liderem, dlatego poza uruchomieniem programu Apollo, którego celem miało być pierwsze w historii lądowanie na księżycu człowieka, zaczęło w 1958 roku prace nad połączeniem wszystkich naukowych instytucji. Wszystko jednak w tamtym czasie odbywało się w teorii - mówiono dużo, a nie robiono prawie nic. Dopiero w 1967 roku postanowiono zwołać wielką konferencje, na których omawiano wszystkie możliwości wyprodukowania takiej właśnie sieci, która miałaby zasięg na wielką skalę i miażdżyłaby technologiczne możliwości innych państw. Myśl przewodnia tego zebrania dotyczyła wprowadzenia teorii w życie i ustalenie, czy możliwe jest taki projekt w ogóle wcielić w życie. Okazało się, że owszem - można. W domyśle sieć ta miała mieć bezpośrednie połączenie z wojskowymi i rządowymi komputerami, co miało skutecznie usprawniać działanie wymiany ważnych informacji. Podawano wiele pomysłów. Jedne były dobre, inne średnie, a jeszcze inne kompletnie niewykonalne. Z każdym pomysłem pieniądze potrzebne do wykonania tego projektu rosły w zastraszającym tempie, a na to były także ograniczone środki. Dlatego ciągle szukano, proponowano i dobierano najłatwiejsze rozwiązania. I w końcu padła propozycja absolwenta Uniwersytetu Stanforda - Alexa McKenziego. Zaproponował on, żeby stworzyć pakiet informacji podzielony na części. W domyśle pakiet ten miał mieć z góry przypisany adres, który po wysłaniu w sieć samodzielnie szukałby adresata. W razie ewentualnych awarii lub przechwycenia informacji taki pakiet miał mieć dla napastnika małe znaczenie, ponieważ otrzymałby tylko jedną z wielu jego części. Brzmiało to całkiem sensownie i mieściło się w budżecie instytucji ARPA, dlatego szefowie projektu postanowili wesprzeć pomysł Alexa McKenziego. Natychmiast rozpoczęto prace nad projektem. Sieć udało się rozszerzyć względnie szybko. W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych rozrastano sieć na wszystkie strony w kraju w miarę możliwości. Najbardziej kładziono nacisk na rozmieszczenie serwerów na uczelniach, ponieważ tam rodziły się nowe pomysły względem unowocześnienia państwa Stanów Zjednoczonych w wielu jego zakresach. Finansowo ARPA ciągle wspierała producentów tej sieci, więc nie mieli prawie żadnych ograniczeń. Po latach, jak się okazuje, była to jedna z najbardziej wpływowych na dziele ludzkości inwestycji w historii. Na początku lat siedemdziesiątych utworzono protokół TCP/IP - tak przynajmniej twierdziły media. Jednak dzisiaj wiadomo, iż protokół ten znany był już wcześniej i używano go tylko do ściśle tajnych zadań, jednak jego znajomość wyłącznie przez rząd Stanów Zjednoczonych utrzymywał ich w bezpieczeństwie przepływu informacji.