Dziwny g³os demokracji

Ludzie maj¹ to do siebie, ¿e chêtnie wypowiadaj¹ siê na wszelkie tematy, chocia¿ niekoniecznie na forach stricte publicznych raczej wol¹ zachowaæ pewien stopieñ anonimowoœci. Czyli widaæ tutaj dwie g³ówne tendencje chêæ wspó³decydowania a przynajmniej komentowania rzeczywistoœci a jednoczeœnie pozostanie w cieniu. Ta tendencja zwi¹zana z wspó³decydowaniem i wp³ywaniem ma korzenie w samych pocz¹tkach demokracji, kiedy to wszyscy obywatele mogli swobodnie siê wypowiadaæ w sprawach pañstwowych i zostali wys³uchani. Dzisiaj trudno sobie wyobraziæ tak¹ przestrzeñ, na której mogliby siê spotkaæ wszyscy mieszkañcy pañstwa i prowadziæ otwart¹ dyskusjê. Rozwijaj¹ca siê technika jednak daje mo¿liwoœæ stworzenia czegoœ na wzór takich pierwszych zgromadzeñ ludowych, które s¹ znane z historii staro¿ytnej. Mowa o wszelkich forach internetowych, na których wypowiadaj¹ siê w³aœnie przeciêtni obywatele maj¹cy dostêp do Internetu. Zatem sam Internet, jako taki staje siê narzêdziem wspó³uczestniczenia w sprawowaniu w³adzy w pewien ograniczony, ale jednak zawsze dostêpny sposób. Przede wszystkim jednak jest mo¿liwe dziêki dostêpowi do Internetu wypowiadanie siê swobodne ka¿dego, kto ma coœ do powiedzenia na podstawie wiedzy w³asnych przemyœleñ albo tez i samej czystej potrzeby bez ¿adnych powa¿niejszych podstaw merytorycznych. To te¿ powoduje, ¿e takie wypowiadanie siê ma specyficzny charakter, poniewa¿ czêœciej ludzie konstruuj¹c swoje wypowiedzi opieraj¹ siê na tym, co czuj¹ albo na niechêci czy sympatii do danego zjawiska a nie samej relatywnie obiektywnej ocenie. Tak¿e, co te¿ jest równie istotne sam obraz tego, jakie ludzie maj¹ pogl¹dy inaczej rysuje siê, kiedy patrzeæ na to, co mówi¹, kiedy nie maj¹ zagwarantowanej anonimowoœci a inaczej wypadaj¹, gdy jest ona zapewniona. Wiadomo, ¿e wypowiadaj¹c siê w Internecie nie trzeba siê pod swoimi wypowiedziami imiennie podpisywaæ. Zatem tak chronieni obywatele czuj¹ siê mniej skrêpowani w swoich wypowiedziach, co niew¹tpliwie ma wp³yw na ich treœæ. Dlatego mo¿na wysun¹æ tezê, ¿e Internet, jako taki sta³ siê nietypowym, ale konkretnie wykorzystywanym narzêdziem s³u¿¹cym demokracji. Ludzie czuj¹c siê bezpieczni w swoich domach chêtniej siê anga¿uj¹ w dzia³ania na zasadzie wypowiadania siê kwestiach publicznych i pañstwowych. Nie znaczy to, ¿e kogokolwiek w pañstwie demokratycznym karze siê za to, ¿e siê wypowiada publicznie na tematy pañstwowe jednak nadal ludziom tkwi przekonanie w g³owie, ¿e lepiej siê nie wychylaæ. Skoro mo¿na dzia³aæ anonimowo wiêkszoœæ ludzi w³aœnie tak¹ metodê wybiera. Dostêp do Internetu ³atwy i nieskrêpowany powoduje te¿, ¿e wypowiadaj¹ siê ludzie o skrajnych pogl¹dach, których normalnie w rzeczywistoœci nikt nie chcia³by s³uchaæ a Internet daje mo¿liwoœæ opublikowania, czyli bycia bardziej s³yszanym. Co ma du¿e znaczenie psychologiczne dla samych zainteresowanych? Tak czy inaczej nie nale¿y a¿ tak bardzo siê przejmowaæ faktem, ¿e w sieci ludzie s¹ bardziej agresywni czy te¿ niezadowoleni dobrze, ¿e w taki sposób daj¹ upust swoim emocjom a nie bardzie destrukcyjny.