Fifa 11 na dzisiejszy wieczór

Fifa 11 wyszła parę dni temu na światło dzienne, na sklepowych pólkach w Polsce oczywiście bez problemu możemy ją zbyć, aukcje internetowe również widnieją na wszelkich serwisach aukcyjnych. Zacznijmy więc od samego początku. Obserwowałem informacje NT Fify 11 i spodziewałem się czegoś wielkiego (tu będę trzymać w napięciu) – co najważniejsze w takowe informacje również i uwierzyłem w tym wypadku. Przyszedł czas na demo, które chciałem gorączkowo w tym wypadku sprawdzić. Tak się stało, demo zostało zainstalowane i włączone. Ku mojemu zdziwieniu, FIFA 11 przeszła absolutny lifting w zakresie każdego elementu właściwie, jak dal mnie to bardzo dyzo, jeśli ktoś wymaga od jednej gry, czegoś więcej, nie jest raczej poważnym człowiekiem w tym wypadku. Szukam jednak klawiszy do zmian, akceptowania i innych elementów i tu się rodzi mój problem, takowych bowiem elementów nie posiadam w swoim wypadku. Coś więc jest nie tak, pierwszy tryb bowiem treningowy nie działań a takich zasadach i klawiszach jak powinien działać. Nie wiedziałem wtedy bowiem jak się konfiguruje odpowiednią klawiaturę w tym wypadku ;) byłem wkurzony więc mocno, bowiem pierwszy mecz zakończył się remisem i gdy doszło do rzutów karnych, nie mogłem wybrać osoby która będzie je wykonywać w tym wypadku. Bylem więc rozczarowany nową Fifą, szczególnie że zobaczyłem coś czego się nawet nie spodziewałem. Mianowicie doz pomysłów które pojawiły się na wersji Xbox 360 i jak się domyślam na PS3, trafiło do Fify 11 na komputery. Co prawda dla wielu było to wielkim zaskoczeniem, bowiem nie każdy przecież miał odpowiednią możliwość gry na takiej właśnie konsoli, jednak ja jako klient obu tych sposobów gry, poczułem się lekko oszukany. Po wiedzy ze spodziewałem się w tym wypadku rabatu chociażby moralnego ze strony EA. Kolejnym minusem było dla mnie odpowiednie zburzenie trybu menadżerskiego, który jedynie przypominał stary tryb. Co prawda był on równie fajny i ciekawy, nie był już tak czytelny jak ten ostatni, to przelało czarę mojej goryczy. Ustawienie złe, menu okrojone, nieczytelne, co jeszcze ? Jak się okazało, to tylko parę dni które wyjadacz Fify musi przejść przez odpowiedni czas zapoznania się z grą. Ustawienie udało mi się szybko naprawić, znalazłem bowiem plik konfiguracji który mi to umożliwił, powiedziałem sobie że teraz mogę sięgać faktyczni po ten tytuł, choć co gorsze okazało się szybko że z odpowiedniej klawiszowiec WASD udało mi się odzwyczaić, jednak jej zmiana była konieczna bowiem moja odpowiednia spacja nie była w najlepszej formie. Jak widać praca i granie nie idzie w parze, szczególnie jeśli idzie o same klawiatury, ponieważ akurat myszka trzyma się cały czas dobrze w swoim własnym życiu. Następnym moim krokiem było wymyślanie z ekranem który mi się nie podobał. Jak się szybko okazało, miałem ustawioną domyślną rozdzielczość. Po jej zmianie na większą o 3 razy, gra nabrała dla mnie wszystkiego, zaczynając od odpowiednich kolorów, kończąc na odpowiedniej widoczności. Co prawda gracze teraz wyglądają trochę jak mrówki, jednak są z tego również wynoszone większe plusy. Ogółem rzecz biorąc, FIFA 11 to produkt udany, tyle że trzeba go tylko poznać, przyzwyczaić się do nowości. Jeśli po tygodniu grania stwierdzimy że nadal jest nam źle, nic na to nie poradzę, mi tydzień gry akurat pomógł.