Historia internetu
Historia internetu sięga czasów pierwszych lotów na księżyc, czyli 1969 roku. Dokładniejsza data to 29 września. Wtedy to sfinalizowano kilkuletni program eksperymentalny połączeniu kilku komputerów wojskowych. Był to projekt czysto doświadczalny i miał służyć jako tymczasowy przekaźnik najważniejszych informacji wojskowych, by zaoszczędzić czas i bezpieczeństwo jego przekazu. Tak powstała sieć ARPANET, która jest dzisiaj uznawana za dziadka internetu takiego, jaki znamy w dzisiejszych czasach. Niestety nie znaczy to, że wcześniej nie nawiązywano połączeń między komputerami. Takie połączenia istniały i działały już dłuższy czas. Jednak były one lokalne i miały bardzo poważną wadę, a konkretnie, to wymagały posiadania jednostki centralnej, która sterowała resztami komputerów. Jej uszkodzenie równało się z całkowitym padnięciem całej skomplikowanej sieci. Wojskowym zależało na tym, żeby tak się nie działo - żeby wszystkie komputery były samodzielnymi maszynami, a uszkodzenie jednej miało nie mieć wpływu na przepływ informacji. Sieci z jednym punktem centralnym nie sprawdzały się podczas prowadzenia wojen, ponieważ przeciwnik pierwsze co, to atakował właśnie te punkty, a co za tym idzie - wszystkie wydane tą drogą polecenia były odczytywane bez problemu. To musiało się zmienić. I tak zaczęto pracować nad rozwijaniem i ciągłym dopracowywaniem ARPANETU. Przez dwa lata do zespołu dołączali kolejni naukowcy i informatycy. Opracowywano kolejne aplikacje, które dawały możliwości korzystania z każdego komputera poprzez sieć, sterowanie nimi, wydawanie odrębnych komend i tak dalej. Żeby pojąć efekt, jaki chcieli uzyskać naukowcy, trzeba zrozumieć zasadę dobrze znanego dzisiaj protokołu TCP/IP. Chodziło o to, że każda informacja, jaka była wysyłana, miała zostać dzielona na części, fragmenty. Ich wysyłanie miało określony cel, to znaczy komputer, na jaki miały się dostać. Jeżeli po drodze fragmenty te napotykały "czarne pola", to znaczy uszkodzone, niedziałające serwery, wtedy korzystały z innych. Na samym końcu - to się tyczy IP - układały się w jeden logiczny ciąg, kiedy tylko dotarły celu. W ten sposób podczas przechwytywania informacji łatwo było wykryć, czy coś takiego ma miejsce, a wykrycie tego na czas pozwalało natychmiast wyłączyć wysyłanie, a co za tym idzie - wrogi obóz miał tylko nielogiczny fragment informacji czy rozkazu. Używanie tych protokołów i ich doskonalenie przez dłuższy czas należały do priorytetów amerykańskich wojskowych, skutkiem czego już w 1983 roku zostały one usytuowane Standardami Wojskowymi. Wtedy też właśnie po raz pierwszy użyto określenia Internet i rozpoczęło się jego rozpowszechnianie. U schyłku lat osiemdziesiątych wojsko postanowiło porzucić całkowicie ARPANET i zająć się bardziej przyszłościowym narzędziem, czyli jego rozwiniętą wersją - Internetem. Technikę stosowania ich w użytkowaniu codziennym porozsyłano na uczelnie, liczne uniwersytety oraz wszelakie instytucje rządowo-naukowe w celu szybszej wymiany informacji. Przez dwa lata, co jest ciekawostką, Internet był zakazany w użytkowaniu domowym, ponieważ obawiano się chaosu. Zakaz zniesiono i tak oto pojawił się internet w dzisiejszej formie.