Internet, jako źródło

Internet to sieć komputerowa łącząca miliony komputerów na całym świecie. Internet jest jednym z najbardziej zaawansowanych technicznie mediów, jest także niezmiernie kosztowny, jeśli brać pod uwagę wszystkie podłączone komputery. Z perspektywy użytkownika wygląda to jednak inaczej: korzystanie z Internetu nie jest trudne, nie wymaga też wielkich nakładów finansowych. Co więcej, w odróżnieniu od innych powszechnych mediów, takich jak druk czy telewizja, Internet umożliwia nie tylko odbiór treści, ale i ich nadawanie? Emitowanie programu telewizyjnego wymaga kosztownych urządzeń, pozwoleń, zatrudnienia ekipy specjalistów. W Internecie wystarczy komputer (niekoniecznie własny) i umiejętności, które można zdobyć bardzo szybko – i już można wysyłać listy elektroniczne czy udostępniać stworzone przez siebie strony WWW. Mimo zaawansowania technicznego, mimo obejmującego cały glob zasięgu, komunikacja internetowa przypomina tradycyjne sposoby porozumiewania się, takie jak mowa czy pismo. W codziennej rozmowie każdy uczestnik pełni na przemian rolę mówcy i słuchacza, podobnie w Internecie można nie tylko zapoznać się z wiadomością (np. na stronach jednej z codziennych gazet), ale i natychmiast wiadomość tę skomentować, podzielić się swoimi uwagami z jej autorem i z innymi czytelnikami. Internet jest, więc medium demokratycznym, pozwala, bowiem każdemu swobodnie głosić własne poglądy. Wykorzystuje istniejące już teksty różnych mediów, na przykład utwory literackie, rysunki, zdjęcia, filmy. Umieszcza je jednak w nowym kontekście. Choć więc każda strona internetowa ma swojego autora, użytkownik Internetu staje się współautorem ostatecznego rezultatu swej wędrówki, to on, bowiem decyduje o kolejności poznawanych tekstów, niektóre z nich pomija, pewne ścieżki zaś może rozwinąć. Nie oznacza to oczywiście, że zawartość Internetu jest z punktu widzenia prawa wspólną własnością wszystkich jego użytkowników. Nowoczesne techniki komputerowe umożliwiają, co prawda łatwe tworzenie kopii programów komputerowych, dzieł literackich, filmów, zdjęć czy utworów muzycznych, ale twórcy, autorzy dzieł, mogą się nie godzić na ich rozpowszechnianie bez ograniczeń. Najczęściej dzieje się tak z powodów ekonomicznych – twórcy lub działające w ich imieniu instytucje chcą sobie zagwarantować odpowiedni zysk. Ogromna ilość dostępnych informacji i brak narzuconej z góry hierarchii sprawiają, że podróżowanie po Internecie może się łatwo zmienić w rozpaczliwe błąkanie. Dlatego użytkownik musi się nauczyć wyszukiwać potrzebne dane i odróżniać to, co ważne, od informacji przypadkowych. Do odnajdywania informacji służą internetowe wyszukiwarki, ale nie podają one, czy informacja, która została znaleziona, jest poważna i aktualna. Aby się nie zagubić, użytkownik musi się kierować wskazówkami spoza świata sieci – na przykład wiarygodne będą informacje podane na stronach internetowych znanej gazety albo encyklopedia firmowana przez renomowane wydawnictwo. Internet jest, zatem jak gigantyczna i stale uzupełniana biblioteka, z której można do woli korzystać. Ta wolność grozi jednak chaosem, a jedynym przed nim zabezpieczeniem jest współpraca i rozsądek użytkowników.