Mark Zuckerberg

Mark Zuckerberg jest dzisiaj najmłodszym miliarderem świata. Nigdy nie sądził, że do tego dojdzie, kiedy postanowił uruchomić pewien portal społecznościowy o nazwie Facebook. Ma amerykańsko-żydowskie pochodzenie. Z informacji, jakie znają media, a nie jest ich zbyt wiele, ponieważ Zuckberg starannie dba, by media nie węszyły mu koło nosa, dorastał w Dobbs Ferry, niewielkiej mieścinie stanu Nowy Jork, w hrabstwie Westchester. Po raz pierwszy zetknął się z komputerami, gdy miał jedyne sześć lat, ale już na pierwszy rzut oka widać było, że te elektroniczne maszyny bardzo go interesują. Rodzice posłali go do prywatnej, dobrej szkoły Horace Mann School. Tam nauczyciele przygotowywali uczniów do studiów. Po ukończeniu liceum przeniósł się do Phillips Exter Academy, w stanie New Hempshire. Na tym jednak jego nauka nie zakończyła się. Studiował także na Harvardzie. W tym czasie już tworzył projekty, które nie miały przynieść mu nigdy zbyt wielkich dochodów, ale przygotowywały go, pokazywały, którą stroną powinien zmierzać, jeśli chce osiągnąć sukces. Stworzył stronę internetową facemash.com, na której ludzie wrzucali swoje zdjęcia, a inni je oceniali. Dzisiejsza wersja tej strony to fotka.pl. Jest to może dość prymitywny serwis, z płytkim podejściem do ludzi, jednakże trzeba przyznać, że ludzie legną do niego jak mało czego. Wcześniej jeszcze pracował nad projektem Coursematch, który uchodzi za jego pierwszy projekt, nad którym pracował. Dzięki niemu studenci z tego samego roku mogli porozumiewać się ze sobą, wymieniać doświadczeniami, informacjami o zajęciach, sesjach i tak dalej. Na Harvardzie jednak rozpoczął prace nad całkiem innym serwisem, w którego założeniu wszyscy zarejestrowani użytkownicy mogli dzielić się wszystkim, co znajdowało się na komputerowych dyskach - zdjęciami, filmami, informacjami. Mogli odnajdywać starych przyjaciół, organizować zjazdy, zloty klasowe i tak dalej. Nadał nazwę temu serwisowi Facebook. W jego tworzeniu pomagali mu najbliżsi koledzy z uczelni. Żaden z nich nie przypuszczał, że oto biorą udział w tworzeniu najbardziej popularnego serwisu internetowego na świecie. Wtedy to była jedynie wspólna zabawa, praca nad samym sobą i swoimi komputerowymi umiejętnościami. Tak się jednak stało, że już rok później jeden z portali internetowych stworzył ankietę, z której wynikało, iż Facebook jest dominującym serwisem społecznościowym na całym świecie. Zuckberg ciągle rozszerzał możliwości swojego dzieła, ciągle doczepiając nowe linijki kodu, pracując nad ulepszaniem serwisu. Początki były całkiem trudne, ale razem ze swoją dziewczyną udało mu się przetrwać pierwsze skoki przez płotki, wynajmując niewielkie mieszkanko i robiąc z niego biuro. Gdy serwis rozrósł się do rangi potęgi, postanowiono, głównie z inicjatywy Zuckerberga utworzyć opcję "śledzenia" swoich znajomych, dzięki czemu każdy mógł wiedzieć, czy dany użytkownik znajduje się obecnie online i jakie czynności wykonuje. To akurat nie spodobało się użytkownikom serwisu, ponieważ twierdzili, że jest to doskonałe narzędzie do prześladowania ludzi, śledzenia ich poczynań i tak dalej. Mark zrozumiał szybko swój błąd i wysłał do użytkowników list otwarty, w którym przeprosił za feralną opcję i następnie skrócił tę opcję jedynie do możliwości ujrzenia znajomego, gdy ten będzie akurat online. To spodobało się użytkownikom i firma nadal mogła się rozwijać.