Neony
Przez ostatnie lata nastąpiły bardzo istotne zmiany, w technologii jak i też samej ludzkiej mentalności zarówno konsumentów jak i też przedsiębiorców. Wspomniane zmiany zaszły z tego powodu, że sieć internetowa zdecydowanie zyskała na znaczeniu jak o potencjalne miejsce dokonywania transakcji handlowych oraz oferowania produktów i usług. Oczywista dotyczyło to przez długi czas samych dóbr i usług oferowanych właśnie za pośrednictwem sieci, ale których głównymi kanałami dystrybucyjnymi nadal pozostawała sfera zewnętrzna, czyli sklepy stacjonarne i przedstawicielstwa samych firm usługowych. Obecnie natomiast pojawiły się zarówno dobra jak i też usługi, które mają swoją rację bytu tylko i wyłącznie w sieci i za jej pośrednictwem są dystrybuowana. Zanim się ktoś zapyta niby jak to możliwe by dobra, których domeną i stała cechą była fizyczność mają przejść do Internetu i funkcjonować, jako byty niematerialne, trzeba wyjaśnić, że właśnie na tym cała sztuczka polega, ponieważ pozwala na wyeliminowanie kosztów produkcji, które nierzadko były zdecydowanie zbyt wysokie by zaoferować klientom rozsądne ceny za produkt finalny dostępny w sklepach. Początkowo zdecydowano się na rozwiązanie pośrednie mianowicie muzycy, jako pionierzy zaczęli oferować swoje utwory a potem całe płyty właśnie w sieci internetowej, czyli nie trzeba już było kupować samego krążka. Muzyka w formie zapisu cyfrowego mogła być zakupiona przez sieć i odsłuchiwana z taka samą, jakością. Wiadomo, że cena samego pojedynczego utworu była i jest niższa, kiedy się go kupuje w sieci niż gdyby ktoś był zobligowany do tego by kupić wydanie na płycie. Część klientów, która ma sentyment do klasycznych krążków szeleszczących folii oraz oryginalnych opakowań nadal może albo mogła kupować wydania tradycyjne. Jednak te nie są już też tak częste czy też jedyną formą dostępną a czasem wcale się nie pojawiają. Czyli wydawnictwa muzyczne jak i książkowe zaczynają funkcjonować tylko, jako wydania dostępne w sieci i nigdzie indziej. Twórcy i artyści doszli do wniosku, że skoro i tak ludzie niechętnie ze względu na cenę kupują wydania książek albo płyty to nie ma sensu inwestować w działania, które się nie zwrócą. Nie ma, co udawać, że sami ludzie typu muzycy albo też i pisarze robią coś z czystej próżności tylko po to żeby zobaczyć swoje nazwisko na witrynie księgarni albo też sklepu z płytami muzycznymi. Widać też tutaj samo podejście praktyczne, ponieważ przecież z taką muzyką czy książka, która jest dostępna w sieci sam artysta dociera do zdecydowanie większej ilości potencjalnych fanów, którzy będą zainteresowani nabyciem i innych dzieł danego artysty. Zatem zamiast wydawać płytę, która będzie zakupiona przez zdecydowanie mniejszą ilość osób artysta robi zauważalny ukłon w stronę fanów a także ich upodobań i w cudzysłowie kieszeni. Zminimalizowane jest też ryzyko, że fani zniechęceni ceną zaporową, będą sięgać po nielegalne kopie i artysta tak czy inaczej nie zarobi na swoim wysiłku. Czyli decyzja o tym, że dany produkt będzie miał tylko opcję e jest uzasadniona ekonomicznie.