NFS: CARBON

Need for Speed: Carbon jest praktycznie odsłoną filmową, przy czym bardzo dobrą kontynuacją w której już od samego początku gracz będzie zachęcony do gry ze względu na fakt iż jest to kontynuacja poprzedniego wątku, powiedzmy miesiąc po wydarzeniach które miały miejsce w poprzednim mieście. Tym razem nie zostaliśmy jednak tak mocno zawiedzeni jednym faktem. Chodzi tutaj mianowicie o ściganie się w nocy które na prawdę jest bardzo znaczącym elementem. Tutaj również trafiamy do miasta gdzie siedzi wielki lider, którego nie da się po prostu pokonać, jednak my sobie na pewno poradzimy z nim i zostaniemy bohaterami gry, jednak lepiej żeby nie tak dobrym jak w ostatniej części, a będzie to możliwe ze względu na fakt iż również i tutaj nasz kolega z policji trafi do nas i będzie chciał nas wyeliminować na swój sposób. Ogólnie gra tutaj została zmieniona. Dużym plusem dla wielu na pewno będzie to iż w tej części zwrócono uwagę na drifty tak więc będziemy je często wykonywać zarówno na torach jak i również na górach które przypominają te jak z filmu szybcy i wściekli: Tokio drift. Gra jest bardzo na plus, widać że autorzy gonili bardzo za trendami, jednaka udało im się wszystko dobrze pogodzić. Sam drift jak i jego otoczka była bardzo zrównana z filmem co mnie nawet ucieszyło, bowiem podejście zarówno jednego jak i drugiego dzieła, było dla mnie bardzo mistrzowskim podejściem, które miało swoje odpowiednie ambicje w tym wypadku oczywiście. Carbon przedstawił się bardzo ładnie na rynku i myślę iż jakościowo dogonił produkt który tak bardzo sam uwielbiam. Chodzi mianowicie tutaj o Underground, mianowicie część pierwsza która miała swoje wielkie odzwierciedlenie jeśli chodzi o mój pogląd na sam EA, oraz na produkty z pod ich własnego godła w tym wypadku. Carbon okazał się nowym diamentem, który chętnie będę szlifować, bowiem o ile gra zajęła mi pierwszy raz przejście w ciągu 2-3 dni, o tyle były to 2-3 dni bardzo dobrej zabawy której chyba jeszcze nie do końca udało mi się wyjść, bowiem ma ochotę powrócić do tej gry. Jak widać więc, produkt się nie nudzi a to jest chyba najważniejszy plus moralny dla samego wydawcy gier, bowiem ma on pewność iż faktycznie, wydany prze mnie produkt, jest produktem takim jak wszyscy tego chcieli w tym wypadku. Sam więc ogólnie zamysł w swoim odpowiednim znaczeniu jest jak najbardziej na plus w tym wypadku i trzeba jak najbardziej to wszystko brać do siebie i oceniać na plus, jest bowiem co oceniać tutaj pozytywnie co najważniejsze w tym wypadku. Całemu EA mogę więc życzyć odpowiednio jednego, aby więcej takich gier wychodziło z pod ich skrzydeł. Póki co przed nami nowy Hot Purowski, tak więc możemy grzać nasze komputery, dokupować ramy i lepszej grafiki jeśli tego potrzebujemy, czuje iż będzie ciekawie, choć znów tematyka będzie inna. Ale to dobrze, może za rok zobaczymy również coś podobnego do Carsona, albo Underground ! Przyznam że dla mnie byłoby to wielkim plusem, wielką rewelacją oraz jak najbardziej oczekiwanym tytułem który tylko jestem w stanie sobie wyrazić.