Nośniki danych

W świecie komputerów nośniki danych są jednym ze stałych elementów ich rozwoju. Co prawda w świecie coraz bardziej rozszerzającej się sieci internetowej, gdzie wszystko można skopiować używając do tego takiego właśnie połączenia, mogą wydawać się powoli schodzić na drugi plan, jednak to nie jest do końca takie pewne. Albowiem przecież gdzieś dane cyfrowe magazynować trzeba, prawda? W miarę jak rewolucja cyfrowa się rozrastała, rozszerzano internet, umożliwiano jego użytkownikom na coraz to nowsze sposoby przesyłania danych, magazynowania ich na dyskach twardych, rozrastała się także pojemność nośników. W 2000 roku dysk twardy o pojemności 100 GB był praktycznie niedostępny, jednak już pięć lat później była to standardowa pojemność każdego dysku twardego dołączonego do każdego domowego komputera. Gdzie kiedyś magazynowano góra jeden film - na przykład na płytach CD - tak dzisiaj na DVD można ich zmieścić do 5 lub 6. Kwestią jest odpowiednia kompresja i jakość nagrania. Jak widać, wszystko pędzi do przodu. Niewielu pamięta na przykład słynne floppy, czyli niewielkich rozmiarów dyskietki magnetyczne, których rozmiary danych, jakie można było na nich umieścić, dzisiaj już tylko śmieszą. Mowa oczywiście o dyskietkach 3,5 calowych, bardzo podatnych na trwałe uszkodzenia, których nie można było naprawić, skutkiem czego bardzo wiele takich dyskietek lądowało bardzo szybko w koszu. Pojemność takiej dyskietki wynosiła góra 2.88 MB, co przy dzisiejszych standardach nie udźwignęłoby nawet jednego utworu MP3 - najbardziej wydajnego formatu muzyki, jaki dzisiaj znany. Poza tym jeszcze niedawno w powszechnym użyciu były płyty CD-R, które umożliwiały jednorazowy zapis o maksymalnej wielkości 700 MB. Z czasem, jak dyski te rozwijały swoje możliwości, pojawiła się możliwość wielokrotnego nagrania - tak zwana wielosesyjność - jednak nie można było usunąć poprzednio nagranych danych, skutkiem czego pojemność dysku zmniejszała się przy każdym nagraniu. Szkopuł ten rozwiązano przy użyciu płyt CD-RW, które można było używać wielokrotnie - usuwać dane poprzednio nagrane i na ich miejsce wstawiając nowe. Jednak ciągle problemem była niewielka pojemność. Płyty te nie były w stanie udźwignąć nawet 1 GB. Dzisiaj jeszcze są używane, jednak w niewielkiej ilości. Zastosowanie znajdują głównie w tłoczniach płyt z filmami, muzyką oraz danymi. W indywidualnym, domowym użyciu coraz rzadziej się je spotyka. Aż przyszła kolej na płyty DVD-R. To była rewolucja w tym zakresie, która trwa do dzisiaj. Nowość płyt DVD polegała głównie na wielkości danych, jakie można było na nich zapisać. Kilka gigabajtów na przenośnym dysku to były wtedy nie przelewki. Później oczywiście doszły do tego kontynuacje w stylu wielosesyjność, która pozwalała już nie tylko na dogrywanie danych do już zapisanych, ale usuwanie ich i zastępowanie nowymi, jak to miało miejsce w przypadku płyt CD-RW. DVD są dzisiaj najbardziej powszechnym nośnikiem informacji, także ze względu na tanie ceny nagrywarek, które jeszcze kilka lat temu wykraczały znacznie poza możliwości przeciętnego zjadacza chleba. Dzisiaj już jednak kosztują o wiele mniej niż niegdysiejsze napędy CD-ROM. Jednak można dochodzić do wniosku, że i DVD niedługo odejdą do lamusa za sprawą urządzeń działających pod portami USB, takie jak pendrive oraz inne tego typu dyski wirtualne. Jak zwykle kwestią w tym temacie jest tylko czas - kiedy to się stanie.