O przeglądarkach cz.3

Internet Explorer jest ostatnią przeglądarką którą zamierzam więc opisać. Czy w tym wypadku ostatni wygrywa najwięcej ? Oczywiście że nie, tekst postaram się napisać co do jednej liczby, która została mi zlecona, tak aby nie tracić na tą przeglądarkę więcej czasu ani wysiłku. Dlaczego aż tak brutalnie do niej podchodzę ? Produkt Microsoftu powinien być wycofany. Gdyby ktoś robił ligi oprogramowania na każdy miesiąc, myślę że Internet Explorer byłby produktem który stałby z tyłu za oprogramowaniem które wykonywane jest przez fanów. Szkoda że nie widziałem wersji beta 9 która co ciekawe wyszła w tym samym monnecie co wersja beta Firefox Jak widać Microsoft póki co nie przykłada się do samego udoskonalania swojej przeglądarki tylko do odpowiedniego działania marketingowego, które ma na celu w tym wypadku udoskonalić pozycję swojej przeglądarki. Pamiętam pierwsze IE, kiedy na rynku nie było niczego innego. Taki fajny, stary IE był czymś, pomimo swoich dziur była to przeglądarka bardzo znośna, bowiem do pracy idealnie się nadawała w swoim znaczeniu odpowiednim. Tak czy siak, na długo nie udało się z nią współpracować, bowiem Microsoft z wersji Internet Explorera 4, zrobił wersję 6 która miała już diametralne zmiany. Przyznam że akurat ten wątek straszeni cenie, bowiem jeśli powstaje nowa wersja, oczekuje często że nie tylko zmiany w samym wnętrzu maja powstawać, równie ważnym czynnikiem w tym wypadku jest odpowiednie zabarwienie nowej wersji i przekazanie czegoś nowego, szczególnie iż odpowiednie nowe wersje trafiają do nas raz na rok czy nawet parę lat, co jest kompletnym, zrozumiałym czynnikiem dla nas. Niestety dla mnie Internet Explorer zmieniał się z roku na rok ale na minus, przy wersji 7 udało mi się ręce załamać, jednak czasy 7 to również i czasy Firefox z którego miałem na szczęście możliwość skorzystać. Gdyby wybór był taki sam jak za czasów Internet Explorera 4 to przestałbym korzystać z internetu, pisze tutaj całkiem serio. Jeśli bowiem mam z niego korzystać, to na zasadzie wygody, szybkości działania oraz bezpieczeństwa. Tego akurat IE w wersji 7 wcale nie zapewniał. No ale cóż, poczekaliśmy i już razem z wyjściem odpowiednio wersji Windows Vista pojawił się IE 8 który już trochę inne światło rzucił na siebie. Jednak tak czy siak, miałem dalej poczucie tego iż działam na silniku Microsoftu co dało się odczuć jak praca na samochodzie, tyle że nie czułem się w tym wypadku jak w środku Ferrari, tylko jak jakiegoś Polskiego malucha, który potrafił się przycinać, myśleć długo i zastanawiać nad stronami które proponowałem mu czasem do wpisania. Również wygląd, choć poprawiony nie wiele wnosił do swojego szeregu. Warto powiedzieć iż dopiero w 8 wersji IE, Microsoft zainwestował w odpowiednie przygotowanie do swojego systemu funkcji Tab, która w naszym wypadku oznaczać będzie zakładki którymi moglibyśmy sobie manewrować. Czy to jednak wszystko ? Kolejne poważne luki, błędy w zabezpieczeniach, IE 8 to również produkt dziurawy jak ser Szwajcarski, dlatego też postanowiłem nie korzystać dalej z tej przeglądarki. Mam nadzieję że do wersji 10, uda się Microsoftowi wszystko poprawić i przygotować produkt godny dzisiejszego rynku oraz naszych komputerów. A może IE jest karą za brak oryginalnego oprogramowania Windows ? Przeprzęgam, ja posiadam oryginalne oprogramowanie, więc chciałbym aby przeglądarka również była dobra, tak samo jak produkt Windows !