Odzyskiwanie danych cz 1.
Odzyskiwanie danych tylko z samej nazwy bywa pocieszającym atutem, nauczyć się bowiem będziemy musieli tutaj jednej zasady. Lepiej wcześniej zapobiegać, aby potem nie mieć problemów z danymi. Jeśli już w takowe wplączemy się, ten artykuł może nam pomoże, może nie. Wszystko zależy od tego jak dane zostały utracone, jeśli bowiem mechanicznie nasz dysk padł jak dziadek, trzeba przyznać iż faktycznie mamy poważne kłopoty w tym wypadku, nie będzie nam bowiem z pewnością tutaj do śmiechu. Dysku które padają mechanicznie, da się tylko odtworzyć mechanicznie. To bardzo ważne, bowiem lepiej tak niż wcale. W moim wypadku, był to akurat dysk 80GB, który został uszkodzony mechanicznie. Co prawda nie było to uszkodzenie czysto mechaniczne, bowiem sam pomogłem dyskowi paść, jednak nie zmienia to faktu iż sam wyczyn był pod taką właśnie kategorię zaliczaną. Co więc w takim wypadku robić ? Ogólnie pierwszą zasadą jest sprawdzenie czy bios czyta dysk. Jeśli nie wiemy jak się przekonać, wystarczy tylko podpiąć dysk i na pierwszym ekranie rozruchu komputera pokazują nam się 4 pola na których wyświetlają się rożne nazwy które w tym wypadku oznaczają nazwy naszych dysków i napędów jeśli takowe nie mamy. W momencie kiedy nie wiemy który to nasz uszkodzony dysk i czy jest on w tym wypadku widziany, możemy wykonać coś co nam z pewnością w tym wypadku pomoże. Odpowiednim procesem będzie więc tutaj odpięcie wszystkiego, co mamy podłączone z dysków, czy też naszych nośników do komputera. Jeśli to wykonamy, mamy już wielki plus dla siebie, bowiem pomoże nam to z pewnością określić nazwę naszego dysku. Jeśli w Biosie, dysk pojawia się w naszym odpowiednim miejscu i w nazwie która nie jest mieszana z jakimiś dziwnymi literkami to bardzo dobrze, wielki plus jest dla nas w tym wypadku Klasnić Dziki temu będziemy mogli dla siebie wiele rzeczy wykonać za pomocą samego komputera, choć też nie jest to gwarancja, która nam w 100% będzie się przychylać. Wszystko zależy bowiem od dysku, oraz rodzaju jego uszkodzenia. W momencie kiedy więc widzimy nasz dysk w biosie, podłączamy znów nasz napęd CD który nam się z pewnością przyda. Aplikacje które na początku uruchomilibyśmy w Windowsie są nam i tak niepotrzebne w wielu wypadkach, bowiem wiele osób operuje tylko jednym dyskiem do wykorzystania Dzięki temu musimy więc wszystko wykonać na odpowiedniej zasadzie DOSOWEJ. W tym wypadku przyda nam się płyta typu Resurs Disk. Jeśli takowej nie mamy, musimy poszukać u znajomych, bądź pobrać darmową wersje takiej płyty i nagrać sobie u kogoś Takie płyty często dostępne są w rożnego rodzaju gazetach czy pismach komputerowych, dzięki temu jeśli widzimy w sklepie taki właśnie dysk, warto sobie wydać te 5zł, aby miedz potem kompletny zbiór narzędzi do ratowania naszego własnego dysku. Jeśli mamy już płytę, musimy w tym wypadku włożyć ją i odpalić DOSIE. Nie będę tutaj tłumaczył jak ustawiać napęd do pierwotnego uruchomienia, bowiem jest to bajecznie proste i raczej każdy przeciętny użytkownik już na takie rzeczy się nacinał i musiał zmieniać napęd tak, aby pierw bios odtwarzał rzeczy właśnie z niego samego.