Pod przykrywką

Need for Speed: Undercover to gra na którą wielu ludzi czekało, bowiem po wielkim upadku części o nazwie Pro Street wielu się zastanawiało jaki będzie kolejny krok EA oraz czy postąpią oni tak jak powinni i wprowadzą kolejną, pełną wrażeń i z mniejszą ilością błędów część gry. Można powiedzieć w tym wypadku iż drugie im się udało, jednak pierwsze nie za bardzo. Co najśmieszniejsze, znów lekko wątki gry Need for Speed: Underground plączą się z filmem Szybcy i Wściekli który również w nowej odsłonie został nie dawno zaprezentowany. Pomijając jednak to zwróćmy uwagę na szczegóły. Fabuła niestety nie wyszła tak dobrze jak myśleliśmy, tym bowiem razem jesteśmy po stronie prawa i rozpracowujemy kolejny gang, jednak jak niby miało być to fajne, to na pewno takim nie jest, bowiem gra dopiero po 80% z takim wątkiem robi się dopiero w miarę ciekawa. Co do grafiki oraz fizyki, nie ma się tutaj czego czepiać, bowiem wszystko zostało wykonane na szczęście nie na wzorze pro strepeta, dlatego nie ma tutaj powodów do paniki. Co do takich rzeczy jak miejsce i czas, to niestety znów dostaliśmy coś jakby remake, bowiem znów ścigamy się za dnia i całość wygląda wręcz jak z most wanta Bardzo dużym plusem nowej odsłownych ściganej samochodowych bez wątpienia jest ścieżka dźwiękowa która bardzo w tym wypadku sprawdziła się pod względem swoich możliwości EA bardzo dobrze słynie z dobierania dobrych ścieżek dźwiękowych do swoich gier, co warto również w tym wypadku dodać jak najbardziej do punktu tego artykułu. W tym wypadku mamy ścieżki zmieszane na odpowiednim poziomie. Dziki nim możemy śmiało się pokusić o szybkie rajdy przy dobrej muzyce, jak i również spokojne sesje typu tour przy muzyce spokojnej. Menu równe ma przemieszaną muzykę, dzięki czemu do gry podchodzi się z rożnym nastawieniem. Cóż więcej można mówić o grze, jeśli szukamy jednego epizodu na jeden raz, śmiało możemy się pokusić o ten właśnie tytuł, kto wie, może innym bardziej spodoba się ten pomysł na grę. W moim wypadku była to zdecydowanie jedna historia, tak czy siak można pokusić się o ten tytuł dzisiejszymi czasy, bowiem gra do kupienia jest nawet w cenie 30zł, trochę od czasu jej wprowadzenia na rynek minęło, więc jak można się tego śmiało spodziewać, wszystko wygląda teraz inaczej. Zaraz przejdę do odpowiedniego opisu nowej części odpowiedniej serii NFS, tam to dopiero będzie jazda, choć NFS w my wypadku odskoczył od swojego ogólnego zamysłu kolejny raz. Czy jednak EA trzeba winić za to ? Oczywiście iż nie, nie możemy bowiem dostawać produktu idealnego w momencie kiedy posiada on tą samą koncepcję przez parę lat, dlatego wszelkie zmiany i nowości jak najbardziej trzeba doceniać w wypadku takich właśnie serii gier, mogą one czasem zaskoczyć i to niekoniecznie negatywnie, może być bowiem w tym wypadku właśnie na odwrót, gra możne się sprawdzać bowiem jak najbardziej pozytywnie w swoim całkowitym zakresie co najważniejsze, dlatego też zajmijmy się jak najbardziej tematem nowej odsłony serii NFS.