Polatajmy !
Star Wars: Rogue Squadron 3D to kolejny tytuł który odniósł na świecie wielki sukces na rynku. A wielu ludzi oczekiwało iż będzie to pierwsza gra która niestety rozczaruje rynek i zhańbi nazwę Star Wars. Tak się jednak nie stało, bowiem otrzymaliśmy świetną grę która daje nam maksimum rozgrywki. No, może to jest lekko przesadzone, bowiem jest to kolejny tytuł który na rynku zawitał przed 2000 rokiem, tak więc na dzień dzisiejszy jest to już przeszłość. Tak czy siak, gra którą zaoferował nam LucasArts, przeszła sama siebie. Warto nadmienić iż tym razem w grze, wcielaliśmy się w dzielnego pilota którego to zadaniem będzie niszczenie wszelkich jednostek wroga. Gra może na początku wydawać się trudna, jednak jest to złudzenie, wszystko dlatego iż domyślne klawisze zostały lekko mówiąc porozrzucane, tak więc aby móc odpowiednio grać, należy sobie wszelkie przyciski poprzestawiać na takie, jakie byśmy tego chcieli. Gra oczywiście nie jest po polsku, tak więc gracze którzy nie znają odpowiednio angielskiego, mogą mieć większe problemy bowiem w dalszych misjach będziemy musieli używać ekwipunków których jest trochę. To jednak nie wszystko, odpowiednia sztuka latania ma tutaj znaczenie, jeśli ktoś więc myśli iż bierze się za prostą grę, która nie ma swojego odpowiedniego pomysłu na siebie, jest w wielkim błędzie Każdy statek steruje się kompletnie inaczej, nie chodzi mi tutaj co prawda o odpowiednią klawiszowiec, jednak o możliwości jakie niesione są w tym wypadku za odpowiednim tytułem Star Wars: Rogue Squadron 3D. Jak na swoje bowiem lata wydania, Star Wars: Rogue Squadron 3D prezentuje bardzo wysoką jakość, wiele odpowiednich możliwości, oraz plusów którymi może się ta gra cechować w tym wypadku. To bardzo dobrze, bowiem jak widać, mamy do dyspozycji od dawna grę która kompletnie zmienia podejście do tego rodzaju symulatorów. Przyznam się szczerze że oprócz gry Star Wars: Rogue Squadron 3D nie grałem w żaden inny symulator latania, nawet ten który był tak wychwalony przez gracz – mowa tutaj o produkcie Microsoftu który wykonał bardzo dobry kawał roboty według wielu graczy, oraz samych recenzentów w tym wypadku. Moje podejście do takich gier jest bardzo niskie, nie uważam tego za odpowiednie bodźce, wysokie emocje, czy nie wiadomo co jeszcze, jednak przy Star Wars: Rogue Squadron 3D praktycznie spadałem z krzesła, kiedy to miałem bliskie zderzenie z wrogiem, takowych nie brakowało na ogół, nie mówiąc już o tym iż faktycznie trzeba było podczas ataku wykonywać odpowiednie zadania, misje które nie ułatwiane były tym wsparcie naszych odwiecznych wrogów ciemności. Z lepszym czy też jednak gorszym skutkiem, udawało mi się skończyć każdą misję, gra dzięki temu była dla mnie wielkim plusem, bowiem misji faktycznie nie jest tak wiele, jednak ich przejście stanowi bardzo duży problem, nawet dla wielkiego fana tej serii. Tutaj bowiem liczą się tylko umiejętności które sami musimy zdobyć jeśli myślimy o powodzeniu naszej każdej misji, oraz dojściu do ostatecznego etapu rozgrywki oczywiście.