Procesor
Zajmijmy się teraz sercem i mózgiem komputera, czyli procesorem (poprawniejsza nazwa to mikroprocesor). Jest to główny „organ" wykonawczy i sterujący komputera. Wszystko, co się w nim dzieje, jest pod jego kontrolą, chociaż obserwuje się obecnie tendencję do odciążania procesora z wielu zadań, w których nie musi brać bezpośredniego udziału. Niektóre urządzenia (jak np. karta graficzna) otrzymują własne procesory, inne uzyskują bezpośredni dostęp do pamięci z ominięciem procesora. W pewnym uproszczeniu możemy jednak traktować procesor jako niepodzielnego władcę w komputerze. Władcę, ale jednocześnie wykonawcę (taki dziwny układ, inaczej niż u ludzi -jedni do rządzenia, drudzy do pracy). W bardziej pracochłonnych operacjach procesor jest wspomagany przez koprocesor matematyczny. Nie musimy się nim specjalnie zajmować. Nowoczesne procesory mają koprocesor wbudowany. Podstawowym dla użytkownika wyróżnikiem procesora jest częstotliwość taktowania zegara wewnętrznego podawana w megahercach (skrót MHz). Określa ona zdolność procesora do wykonywania elementarnych operacji w jednostce czasu. Im częstotliwość większa, tym procesor jest wydajniejszy (szybszy, mocniejszy). Obecnie na rynku liczy się trzech wytwórców procesorów: Intel, AMD i Cyrix. Intel jest potentatem, intensywnie „podgryzanym" przez AMD i Cytrixa. Sztandarowymi produktami Intela są procesory z rodziny Pentium. W jej skład wchodzą procesory: Pentium MMX, Pentium Pro i najnowszy Pentium II. Częstotliwość zegara wynosi do 400 MHz (w chwili gdy to piszę - zanim książka dotrze do Czytelnika, na pewno będzie więcej, pojawi się też pewnie nowy członek tej „rodziny"). Wspomniałem wcześniej, że kupując komputer, niekoniecznie trzeba wybierać najszybszy na rynku procesor. Zasada rynkowa jest taka, że najnowszy wprowadzany wyrób jest początkowo mniej więcej dwa razy droższy niż jego bezpośredni poprzednik. Nie zawsze warto tyle zapłacić, zwłaszcza że zdarzają się modele mniej udane, bardzo szybko zastępowane następnymi. Powiedziałem już tyle o roli procesora, a nie wspomniałem, co to właściwie jest. Otóż jest to układ scalony o -jak to się fachowo mówi - wielkiej skali integracji (VLSI). W jego skład wchodzą miliony tranzystorów. Fizycznie jest to płytka krzemowa o bardzo złożonej strukturze, wytworzonej w skomplikowanym procesie technologicznym. A mówiąc prościej, jest to kwadratowa lub prostokątna, płaska kostka z wystającymi od spodu metalowymi nóżkami (całym gąszczem nóżek). Umieszcza się ją w specjalnej podstawce, skąd można ją łatwo wyjąć (nie jest wlu-towana). Daje to możliwość prostej wymiany procesora (czy to uszkodzonego czy wymienianego na wydajniejszy). Możliwości wymiany są jednak ograniczone typem podstawki (są różne modele - zainteresowani niech zajrzą do ramki „Dla dociekliwych"). Procesor w czasie pracy wydziela dość dużo ciepła. Tak dużo, że musi być chłodzony. Do chłodzenia służą specjalne radiatory i wiatraczki. Radiator, to mocno użebrowany kawałek metalu, przyklejony do górnej powierzchni procesora specjalną pastą. Dzięki dużej powierzchni żeber odprowadza ciepło znacznie lepiej niż płaska powierzchnia procesora. Używane są również dodatkowe wiatraczki montowane bezpośrednio na radiatorze. Chłodzące działa także przepływ powietrza w głównym, dużym wentylatorze komputera. Sprawa chłodzenia procesora jest niezwykle ważna. Pozbawiony chłodzenia procesor może w bardzo krótkim czasie ulec zniszczeniu (nawet w ciągu kilku minut). Nowoczesne płyty główne są wyposażone w urządzenia kontrolujące temperaturę procesora i powiadamiające odpowiednim komunikatem o jej niebezpiecznym wzroście (na przykład na skutek zatrzymania się uszkodzonego wiatraczka - to się zdarza!). W takim przypadku należy komputer czym prędzej wyłączyć.