Strony internetowe
Do ulubionych stron Rafała należy strona jednej z amerykańskich wytwórni płytowych. Za pośrednictwem Internetu można słuchać muzyki, a od niedawna nawet oglądać filmy wideo, Rafał otwiera więc ofertę firmy płytowej, sprawdza, co nowego, i klika na odnośnik (ang. link] - tak nazywa się połączenie z innymi stronami internetowymi. Teraz może odtworzyć najnowszą piosenkę ukochanego zespołu. Komputer ładuje odpowiedni plug-in, czyli tzw. wtyczkę. Jest to specjalny moduł przeglądarki, umożliwiający - w tym przypadku - odtwarzanie dźwięków. Inne plug-ins pozwalają wyświetlać animacje, filmy itp. Z głośników zaczyna płynąć muzyka. Ponadto w okienku jest wyświetlana sekwencja wideo. Obraz wprawdzie trochę migoce i jest lekko niewyraźny, ale da się oglądać. Gdy tylko utwór się kończy, Rafał przegląda spis swoich ulubionych stron WWW i wchodzi na stronę główną (ang. homepage) ulubionego inter-netowego sklepu płytowego. Mię jest to jednak sklep za rogiem, lecz w Stanach Zjednoczonych, l nawet tam nie jest to wcale prawdziwy sklep z płytami. Jeśli ktoś chce kupić płytę, musi zamówić ją przez Internet. Zostanie dostarczona tradycyjnie, pocztą. W ogromnej internetowej bazie danych klient może znaleźć konkretny zespół, album czy nawet utwór. Może również przesłuchać wybraną płytę. Dzięki poczcie elektronicznej może zadać obsłudze sklepu pytania. Klienci sklepu płacą zazwyczaj kartą kredytową - podają swój numer i pieniądze zostają automatycznie pobrane z konta. Ponieważ Rafał nie ma jeszcze karty kredytowej, umieszcza wybraną płytę w koszyku na zakupy. Nie jest to rzecz jasna prawdziwy koszyk; komputer jedynie zapamiętuje dane wybranego towaru, które w każdej chwili można wyświetlić na ekranie monitora. W tej chwili wchodzi tata i widzi, że syn „buszuje" w Sieci. „Puść mnie na moment" mówi do Rafała i otwiera własne menu „Ulubione". On również zapisał tu potrzebne mu strony, na przykład kursy akcji, aktualizowane co kwadrans, oraz internetową wersję jakiegoś tygodnika. Teraz tata Rafała szuka książki, która miała się właśnie ukazać. Ma witrynie internetowej jednej z księgarń wpisuje tytuł książki i przeszukuje aktualny księgozbiór. Po znalezieniu tytułu sprawdza, czy książka jest już w księgami. Ponieważ w odpowiednim miejscu na stronie widnieje krzyżyk oznaczający „tak", tata zamawia książkę. Następnie sprawdza zawartość skrzynki pocztowej i odwiedza stronę prywatnej stacji telewizyjnej. Tu znajduje wszystkie informacje na temat ulubionego Rafał zaczyna się trochę niecierpliwić - chciałby już zadzwonić do Ani. Tata sprawdza jeszcze, czy dostanie pokój w hotelu. Znajduje długą listę hoteli, z których jeden ma własną stronę w Internecie. Na szczęście jest jeszcze kilka wolnych miejsc, więc tata Rafała musi się szybko zdecydować. Przed rezerwacją ogląda pokoje: za pomocą myszki porusza się po wirtualnych pomieszczeniach hotelu. Wydaje się zadowolony z wyniku oględzin i rezerwuje pokój przez e-mail. Już czas, aby Rafał zadzwonił do Ani. W tym celu podłącza mikrofon do komputera, uruchamia specjalny program i wpisuje adres internetowy swojej koleżanki. Po kliknięciu myszką w polu „Połącz" system zgłasza, że Ania jest gotowa do rozmowy. Rafał mówi do mikrofonu: „Cześć Aniu, co słychać?". Głos jest przekazywany do Ani przez linię telefoniczną. Niestety Ania musi poczekać kilka sekund, aż dotrze do niej wiadomość - wtedy będzie mogła odpowiedzieć koledze. Trochę to uciążliwe, ale telefonowanie za pośrednictwem Internetu ma tę wielką zaletę, że można połączyć się z rozmówcą „na końcu świata" i zapłacić tyle co za rozmowę lokalną; połączenie ze Stanami Zjednoczonymi kosztuje więc tyle co rozmowa miejscowa.