Sztuka podstępu
"Szkuta podstępu" była książką stricte traktującą o komputerowych włamaniach, jednak jeśli się jej bliżej przyjrzeć, o wiele więcej miała do czynienia z ludzkimi zachowaniami niż cyfrowym bezpieczeństwem. Jej autorem jest sam Kevin Mitnick, swojego czasu najbardziej poszukiwany haker na świecie, którego bało się pół Stanów Zjednoczonych. Obława na jego osobę była jednym z newsów dnia, a sam jej przebieg został sfilmowany oraz udokumentowany wielokrotne, także książkowo. "Sztuka podstępu" natomiast została wydana kilka lat po jego wyjściu na wolność, kiedy to otrzymał pozwolenie na ponowne zbliżanie się do komputera. W swojej debiutanckiej książce Mitnick postanowił opisać hipotetyczne sposoby na łatwe zamanipulowanie ludzi w taki sposób, by podali mu dane, na których mu zależy. Mogą to być hasła dostępu do różnych kont firmy, tajne adresy internetowe służące do wykonywania przelewów pieniężnych. Wszystko to, co opisywał, jak sam twierdził, było czystą fikcją, niemniej brzmi to bardzo wiarygodnie i nie ma co do tego pewności, że na pewno wykorzystywał opisywane w książce metody w swoim mrocznym rozdziale życiowym, kiedy to włamywał się do wielu komputerów. Jego błędnym posunięciem było zaatakowanie prywatnego komputera japońskiego specjalisty Shimomury, który w końcu w akcie zemsty pomógł złapać go policjantom, ale to już inna sprawa. W "Sztuce dostępu" Kevin Mitnick posługuje się mocno dydaktycznym językiem, co może z czasem nudzić, ale książka jaklokrotne zdecydowanie broni się opisami sposobów na przechytrzenie potencjalnie wyszkolonych pracowników, którzy pilnują tajemnic firmy. Jest tu opisanych wiele sytuacji, gdzie cała technologia zabezpieczająca komputery blaknie pod wpływem jednego czynnika - czynnika ludzkiego. Nie ma nic trudniejszego, jak się okazuje, w ogłupieniu jednego czy dwóch pracowników, którzy bez żadnego wahania, po odpowiedniej manipulacji, podają hasła swoich kont w firmach i tak dalej. Jest opis dostania do się do konta bankowego anonimowego człowieka z możliwością wypłacania pieniędzy, jest historia o nastolatkach, którym podstępem udaje się złamać teoretycznie niepokonany szyfrator informacji. Czego tu nie ma? Jest opisany krok po kroku sposób wyłudzenia w inteligentny sposób komputera w wielkiej sieci sklepów w takim sprzętem, sposoby na wejście do firmy komunikacyjnej, załatwienie sobie darmowych rozmów telefonicznych. Mitnick używając wyłącznie głosu przez telefon lub spreparowanych e-maili pokazuje, jak bardzo nieskuteczne są wszystkie skomplikowane zabezpieczenia, stopnie bezpieczeństwa w firmach, i jak ważna informacja potraktowana w niepoważny sposób może wypłynąć z instytucji czy nawet małej firmy, skutkiem czego wpadając w ręce niepowołanej osoby. Komputery dla Mitnicka nie są narzędziem do samego łamania zabezpieczeń, a jedynie jedną z dróg do osiągnięcia celu. Nie znaczy to jednak, że w swoich sposobach prezentował postawę taką, że dzwonił do instytucji i prosił po prostu o hasło. Wykonywał szereg połączeń i rozmów, w których zadawał zamaskowane pytania, w odpowiedziach których uzyskiwał upragnione informacje. Ludzie prawie nigdy nie potrafili rozgryźć, kto do nich dzwoni i jakie ma intencje - zazwyczaj zapamiętywali go jako miłego przyjaciela firmy lub osoby współpracującej z nią. Komputery w jego przypadku stanowiły drugorzędny element, choć również były celem samym w sobie.