Uciekaj ! Jesteś ścigany !

Need for Speed: Most Wanta to kolejna część nielegalnych wyścigów, jednak tutaj mamy kompletnie co innego do obejrzenia. W tej grze zmieniło się akurat wiele, pierwszą podstawową sprawą która została zmieniona to silnik całej gry, co za tym idzie mamy inną grafikę i chociażby fizykę poruszania się naszymi drogimi samochodami. Tutaj sprawa nie wygląda tak bardzo źle, bowiem dostaliśmy bardzo ładną grafikę a samochody nie chodzą tak ciężko jak w poprzedniej części gry. W Need for Speed: Most Wanta dodatkowo można wyczuć pełen dynamizm którego brakowało wcześniej, albo po prostu jak na starsze czasy, nie było nam tego potrzeba. Jednak tak dobra gra pod wieloma względami już potrzebowała tego elementu i autorzy oczywiście nie mogli nas rozczarować przez co zadbali o to aby grało nam się na prawdę szybko. Do wszystkich elementów warto dodać szczegóły na które pewne osoby jednak zwracają uwagę. W tej części mamy dostęp do shakerów które bardzo wzbogacają rozgrywkę. Można powiedzieć że jest to perełka w całości. Jeśli się mogę czepić kolejny raz odpowiedniej fabuły, a mogę, przecież to mój własny artykuł to przyznam iż tego nie zrobię w tym wypadku. Dlaczego ? Bowiem nie mam się czego czepiać, gra zaszokowała mnie pod tym względem po odpowiedniej bliźnie która miałem po zobaczeniu fabuły w Underground 2. Most Wanta jednak był już nowym tytułem, nowym rozdziałem który jak widać również i wrócił do swojego świata w odpowiednim Land-roverze w którym to tez bardzo przystępnie sobie poradził ze swoimi wszelkimi możliwościami jakie zostały nadane odpowiednio w tym zakresie właśnie Most Wanta to odpowiednio wysoki szczebel jak nawet na EA, ale tutaj również nie było większych problemów. Denerwującym elementem jest jednak policjant Cross, nie wiem czy to tylko ja się tka wkręciłem w moją wirtualną postać kierowcy, czy też nie, ale ten człowiek działał mi na nerwy do samego końca gry, co gorsza również nie dal mi spokoju w kolejnej Częstocic, co sprawiło iż powiedzenie szybki i wściekły przez 2 części tej gry, miało dla mnie akurat bardzo wysokie oraz realne znaczenie w odniesieniu do samej rozgrywki oraz prowadzenia jej dynamiki. To bardzo dobrze jednak, bowiem jak widać, autorzy mocno zadziałali na nasze psychiki i stworzyli nam świat w którym nawet sam gracz potrafi się odnaleźć i bardzo ładnie w tym wypadku przedstawić jako ktoś kompletnie inny, jak można się tego śmiało w tym wypadku domyślać Ogólnie więc brawa dla wszystkich, którzy mieli takie same odczucia jak ja. Nie dość że robiliśmy z siebie debili przed komputerem, to jeszcze się denerwowaliśmy postacią która nie istnieje, chyba ze aktor nie jest w tym wypadku aktorem tylko prawdziwym gliną który wcielił się w swoją drugą postać, wtedy ja murze pomyśleć o roli przestępcy i ścigana samochodowego o dobrym sercu i znaleźć sobie równie przystępna kobietę, która będzie podobna, rudą, sympatyczną osóbką zapewniająca trochę śmiechu, ale również i zapewniającą nam trochę dystansu do naszych przeciwniku.