Warstwy
Praca na warstwach należy do jednej z podstaw szanującego się grafika komputerowego. Po tym można poznać profesjonalistę. To także symbol dla każdego programu graficznego - jeżeli znajduje się w nim opcja pracy na warstwach, wtedy od razu wiadomo, że został stworzony z myślą o zawodowych zastosowaniach. Na czym natomiast polegają same warstwy w procesie tworzenia grafiki komputerowej? Otóż wyobraźmy sobie przezroczystą, plastikową kartkę. Tę "warstwę" nakładamy na jakiś rysunek czy fotografie. I teraz na tej warstwie dorysowujemy jakiś element, jaki chcielibyśmy, by znalazł się na tym zdjęciu. Potem na tę warstwę nakładamy jeszcze jedną i dorysowujemy coś dodatkowego. I tak dalej, i tak dalej, w zależności od skomplikowania obrazu czy montażu, warstw jest coraz więcej, chociaż to nie jest reguła. Przy dobrym wyczuciu, graficy potrafią dokonać prawdziwych dzieł, używają tylko kilku dodatkowych warstw. Tak swoją drogą, domontowywanie każdego małego elementu na każdej warstwie także może wpłynąć może nie na jakość samego zdjęcia, to znaczy efektu końcowego, ale praca z nimi staje się coraz bardziej utrudniona. Im więcej warstw, tym bardziej komputer zwalnia, wykonuje więcej procesów. Praca staje się powolniejsza, uciążliwsza, a to jest prawdziwe utrapienie każdego spieszącego się grafika, którego goni termin. Początkujący graficy, gdy tylko słyszą słowo "warstwa" czy później "maska warstwy", reagują niechętnie. Wydaje im się, że te opcje są stworzone głównie z myślą o profesjonalistach, którzy wykonują prawdziwe dzieła sztuki w tym zakresie. Nic bardziej mylnego, moi drodzy! Warstwy są wielkim plusem każdego programu graficznego i nie są stworzone tylko z myślą o profesjonalistach. Tak naprawdę przeciętny grafik potrafi dokonać dobrych obrazów, właśnie pod warunkiem, że ma w zanadrzu umiejętność dobrego posługiwania się warstwami. Nie ma przeciwwskazań, by przeciętny fan grafiki komputerowej nie umiał operować warstwami. Warstwy oraz ich liczne możliwości są naprawdę przydatne w pracy przy montażu, kreowaniu projektów i tak dalej, że korzystając z ich dobrodziejstwa, można naprawdę zyskać wiele czasu. Jak można zaprezentować przykład wygodnego użycia warstw? Oto prosty przykład. Wyobraźcie sobie, że pracujecie nad jakimś obrazem, powiedzmy fotomontaż. Dorysowujecie przeróżne elementy, nakładacie filtry, zniekształcacie i kombinujecie już którąś godzinę kilka efektów. Wszystko idzie w porządku, już prawie kończycie, kiedy orientujecie się, że na początku pracy, przy nakładaniu jednego z efektów, popełniliście błąd. Mały błąd, który psuje cały obraz. I co teraz? Kilka godzin pracy poszło na marne, czyż nie? Możemy oczywiście spróbować cofnąć operację używając historii wykonanych czynności, jednak, co, jeśli historia kończy się na długo przed pierwszą operacją, w której popełniliście ten nieszczęsny błąd? Trzeba pracę zaczynać od nowa. Otóż to - i mamy do nadrobienia kilka godzin pracy, które przy użyciu warstw ograniczyło się do zmiany bądź usunięcia warstwy, na której znajduje się ów problem - prawda, że to zmienia postać rzeczy? Dlatego dla każdego grafika komputerowego praca na warstwach powinna być jak dla kierowcy jazda samochodem przy użyciu biegów. Bez tego ani rusz.