Wirusy komputerowe

Z przemysłem i rynkiem informatycznym związane są ogromne nakłady finansowe i zyski. Nic więc dziwnego, że i tej dziedzinie ludzkiej działalności towarzyszą zjawiska patologiczne. Zjawiskiem powszechnym także w Polsce jest komputerowe piractwo, czyli nielegalne wykorzystywanie i rozprowadzanie programów komputerowych, bez uwzględnienia praw własności ich twórców. W krajach, w których istnieją rozwinięte sieci komputerowe, łączące prywatne domy i instytucje pojawili się „hackerzy" - elektroniczni włamywacze, łamiący systemy zabezpieczeń w celu zdobycia pewnych danych, albo... przeżycia Wielkiej Przygody. Jednak zjawisko, które najbardziej może zaszkodzić przeciętnemu użytkownikowi komputerów w Polsce, to wirusy komputerowe. Wirus komputerowy to program, który -tak jak prawdziwy wirus - przyłącza się do innych programów i jest wraz z nimi przenoszony pomiędzy komputerami. W ten sposób rozprzestrzenia się, infekując nowe programy nosicieli, l - co najważniejsze - aktywizuje się, mogąc bardzo poważnie zaszkodzić przechowywanym programom i zbiorom danych. W sieciach pojawiły się też programy, nazywane robakami, infekujące kolejne systemy komputerowe. Nie potrzebują one programów nosicieli - rozmnażają się i przemieszczają same. Pierwsze wirusy powstały w latach sześćdziesiątych - były to tak zwane króliki, czyli programy powielające się i zapełniające system (na przykład pamięć). Dziś znamy setki odmian i rodzajów tych informatycznych stworzonek. Powstały nawet dla nich różnorodne podziały taksonomiczne. Najistotniejsze jest jednak to, czy wirus wywołuje w systemie jakieś szkody (patogenny i niepatogenny) i czy wirus powiela się do innych systemów (zakaźny i niezakaźny). Wirusy mogą poczynić w zbiorach danych różnorodne szkody: zmieniać lub uszkadzać dane, zakłócać komunikację pomiędzy komputerami, wyświetlać na ekranie komunikaty, przechwytywać informacje z klawiatury, spowalniać pracę systemu, zmieniać ustawienia różnych parametrów komputera. Przed wirusami komputerowymi chronią programy antywirusowe. Sprawdzają one programy i dane na dysku oraz na dyskietkach i jeśli znajdą wirusy, starają się je zniszczyć. Gdy się to nie uda, użytkownik komputera otrzyma przynajmniej ostrzeżenie, pozwalające uchronić dane od dalszych zniszczeń. Aby zwalczać nowo powstałe wirusy, programy antywirusowe muszą być często uaktualniane. Tylko ich najnowsze wersje zapewniają skuteczną ochronę danych. Program antywirusowy należy uruchamiać, gdy dysk lub pracujące programy zaczynają się dziwnie zachowywać: nie możemy uruchomić Windows, nie możemy przegrać plików, a zawartość katalogów zaczyna przypominać szpiegowski szyfrogram. Dysk warto kontrolować nawet wtedy, gdy nic się nie dzieje, na przykład raz w miesiącu. Należy także sprawdzać wszystkie dyskietki, które były używane w innych komputerach. Wbrew rozpowszechnionym opiniom źródłem wirusów nie są giełdy komputerowe i pirackie kopie programów, ale miejsca, gdzie nie przestrzega się powyższych zasad bezpieczeństwa: szkoły, uczelnie, zakłady pracy. Dobrą wylęgarnią wirusów są lokalne sieci komputerowe, gdzie sposoby zabezpieczania programów przed dostępem nie mogą być należycie stosowane: użytkownicy nie mogliby wtedy korzystać z niektórych zasobów sieci.