Wyścigi awangardowe
Need for Speed: Underground 2 to już lekko odmienna gra, jednak na pewno nie jest to zły tytuł który mógłby zaszkodzić tej serii gier. W tym wypadku również ścigamy się w nocy i również na zawodach o których nic, nikomu nie wiadomo. Gra kolejny raz pokazuje klimat który trudno komu innemu jest osiągnąć przez tyle lat. W grze jednak trochę się zmienia, bowiem w tym wypadku przyjeżdżamy do miasta które mamy praktycznie całe dostępne do zwiedzania, w porównaniu do pierwszej części, jest to dla wielu graczy na pewno bardzo dobry pomysł, a dla tych którym się nie chce jeździć po prostu, troszkę gorszy. Gra miała lekkie problemy z ładowaniem, mianowicie nie została do końca zoptymalizowana, jednak jeśli ktoś posiadał szybki komputer albo na dzień dzisiejszy będzie powracać do tej gry, na pewno nie będzie to dla nikogo już żaden problem. Co do kwestii graficznych oczywiście poszło wszystko do przodu, jednak zdaje mi się iż grafika która została uchwycona tutaj, nie jest tak ostra i przejrzysta jak być powinna, można to jednak darować sobie bowiem grywalny nie jest zła. Nie wiem czego Wy oczekiwaliście od tego produktu, ale mogę wam powiedzieć jakie ja sam miałem odczucia w tym wypadku, jeśli chodzi właśnie o tą część gier. Oczekiwałem gorących wyścigów, mrocznego miasta które zapewni mi wiele rewelacji, wyśmienitą grafikę oraz mocnej fabuły. Jaki był wynik w tym wypadku ? Wszystko zostało mi zapewnione obok fabuły, która okazała się bardzo kiepska, szczególnie przystawiając ja do poprzedniej cześć, co myślę iż było największym wstydem tej właśnie gry, w swojej odpowiedniej kategorii. Po nowych grach spodziewamy się czegoś nowego, czegoś kompletnie zaskakującego, jednak nie zawsze jest to tak bardzo możliwe jakbyśmy sami tego chcieli w tym wypadku. A co tam ! Przypomnę fabułę Jak wiemy po udanym starcie w jednym mieście i rozwaleniu naszych przeciwników, nasz bohater ma niedosyt, tak więc nagle wymyśla sobie iż z miasta A, poleci do miasta B i tam również okaże się mocny. Wszystko fajnie, jednak dlaczego zostawia swoją wypasioną furę ? Właściwie co się z nią samą sieje w tym wypadku ? Tego nie wiem ja, ani nie wie nikt inny, mam nadzieje że chociaż zespół EA wie co się stało z tym świetnym samochodem, który towarzyszył mi do końca mojej rozgrywki. No dobrze, to jest mało ważne Tak czy siak, trafiamy do nowego miasta bez kompletnie grosza, tak jakbyśmy nie sprzedali nawet opon od swojego wypasionego wozu. Na szczęście odbiera nas znów kobiet, która znów okaże się na tyle dobra iż pozwoli nam w mieście zbudować całe imperium pod siebie. Ot cała gra. Fajnie prawda ? Przyznam iż ja się spodziewałem czegoś kompletnie mocniejszego po nowej części gry, może niesłusznie, może powinienem zejść z tej gry, bowiem dostaliśmy nową grafikę, nowe, większe i co najważniejsze swobodne do jazdy miasto, tak więc faktycznie, może czepiam się zbyt modni tego tytułu, jednak mi akurat nie pasuje on na tyle aby przykładowo dziś wziąć grę z półki i sobie w nią zagrać Niestety... Gra ogólnie więc wypada kolejny raz na plus którego jako gracze oczekiwaliśmy od EA i jego nowego produktu.