Zupełnie inny najlepszy przyjaciel

Pewne klasyczne powiedzenia mają odnośniki zmienne w czasie a przynajmniej takie można odnieść wrażenie, kiedy się obserwuje otaczającą rzeczywistość. Przykładem takiej zmiany może być to jak przeciętni ludzie podchodzą do sprzętu komputerowego, który zaczyna pełnić rolę zupełnie inna niż tylko narzędzi a pracy czy rozrywki. Mowa o tym, iż sami posiadacze komputerów zaczynają mieć do nich wręcz stosunek emocjonalny i nie potrafią sobie wyobrazić funkcjonowania bez tegoż sprzętu. Wiadomym jest, że całkiem spora część użytkownikowi posiadaczy komputerów wykorzystuje je właśnie w celach naukowych albo też do pracy, ale też i nie na tym się kończy. Komputer jest uruchamiany zaraz po tym jak ktoś wstanie a wyłączany praktycznie sporadycznie, jest też nierzadko oknem na świat dzięki temu, że jest podłączony do Internetu. Czyli taka osoba, która korzysta z komputera praktycznie przez całą dobę nie widzi nic niestosownego w takim stanie rzeczy i też nie ma zamiaru tego zmieniać. Oczywiście można taki stan rzeczy zdecydowanie bagatelizować mówiąc, że czasy się zmieniają i skoro ludzie mogą sobie pozwolić na zakup komputera to, czemu nie mieliby się nim cieszyć w trakcie użytkowania. Jednak jedną kwestią jest stanie się posiadaczem i użytkownikiem a innym zakładnikiem takiego sprzętu, co tez ma miejsce a przynajmniej miewa na tyle często, że zaczyna się o tym dyskutować, jako o problemie społecznym. Ludzie wycofują się z życia w świecie zewnętrznym i zamykają w swoim własnym, w którym centrum są oni i komputer podłączony do sieci internetowej. Czyli zachowania socjalne klasyczne u takich osób zostają zredukowane do niezbędnego minimum a nawet i tego nie osiągają w niejednym przypadku. Czyli taki człowiek funkcjonuje w świecie tylko w takim stopniu, jaki jest niezbędny, robi zakupy, idzie do pracy apotem znika, czyli właśnie siada przy komputerze i zapomina o tym, że istnieje coś innego poza rzeczywistością wirtualną czy grami komputerowymi programami, z których korzysta. Jest to i smutne i bardzo niebezpieczne, ponieważ taka osoba ma coraz większe problemy z tym by w dosłownym sensie dawać sobie rade w świecie zewnętrznym, są to obecnie przynajmniej przypadki skrajne i nie aż tak częste, ale to, że się zdarzają powinno dawać ludziom zdecydowanie do myślenia, ponieważ świadczą o tym jak mocno rozlatuje się niestety społeczeństwo, które potrafi znaleźć wspólny język tylko za pośrednictwem komputerów i sieci internetowej. Zupełnie jakby dialog nie mógł być inaczej prowadzony. Tutaj nakładają się dwa czynniki, czyli przede wszystkim samo upowszechnienie się korzystania z komputerów, które są praktycznie w każdym gospodarstwie domowym oraz dostęp do sieci internetowej, zamiast która jest oknem na świat i jakimś środkiem zastępczym relacji międzyludzkich nawiązywanych w tradycyjny sposób. Przyjaźń w cudzysłowie z komputerem i poszukiwanie przyjaciół przez pośrednictwo sieci to symptomy, które powinny zostać przeanalizowane dogłębniej niż ma to miejsce obecnie. Ponieważ to, co obecnie wydaje się być nieszkodliwym zjawiskiem za kilka lat może być poważnym problemem infekującym społeczeństwo globalnie z wielką siłą.